• Szkoła Ucząca Się
    • Ocenianie Kształtujące - serwis edukacyjny
    • Nauczyciel 1. klasa
    • Solidarna Szkoła
    • Kształcenie Obywatelskie w Szkole Samorządowej (KOSS)
    • Konkurs Wiedzy Obywatelskiej i Ekonomicznej
    • Szkoła z klasą 2.0
    • WF z klasą
    • Koduj z Klasą
    • Klasna Shkola
    • Młodzi przedsiębiorczy
    • Szkoła tolerancji
    • Cyfrowa Akademia
    • Rozmawiajmy o uchodźcach!
    • Samorząd uczniowski
    • Młody Obywatel
    • Weź oddech
    • Edukacja globalna
    • Zgodnie z naturą
    • Kulthurra!
    • Filmoteka szkolna. Akcja!
    • Włącz się. Młodzi i media
      • Nienawiść. Jestem przeciw!
      • Wrota Wiedzy
      • Młodzi głosują
      • Nagroda im. Ireny Sendler
      • Mamy prawo
      • Gimnazjalny Projekt Edukacyjny
      • Opowiem ci o wolnej Polsce
      • W świat z klasą
      • Ślady przeszłości - uczniowie adoptują zabytki
      • Czytam sobie w bibliotece
      • Mistrzowie kodowania
      • Działasz.pl
      • Centrum Edukacji Obywatelskiej
      • Sejm Dzieci i Młodzieży
        • Akademia uczniowska
        • Aktywna edukacja
        • Noc bibliotek
      Mistrzowie kodowania

      5 stereotypów dot. programowania

      Panuje powszechna zgoda co do tego, że umiejętność programowania pomaga w znalezieniu dobrze płatnej pracy, że ułatwia funkcjonowanie we współczesnym świecie i będzie kompetencją zyskującą na znaczeniu w przyszłości. Dlaczego zatem nie wszyscy uczą się już teraz programowania? I dlaczego zaczęli dopiero teraz?

      Odpowiedzi na to pytanie są różne, często sprowadzają się do niekorzystnego wpływu stereotypów – zadomowionych w myśleniu potocznym przekonań dotyczących programowania i szerzej informatyki, które powstrzymują ich popularność. Promując naukę programowania często przychodzi nam mierzyć się z tymi właśnie stereotypami. Zadaniem nauczyciela jest pokazanie, że na ogół są one nieprawdziwe i zastąpienie ich nowymi, pozytywnymi skojarzeniami. 

      NERD. W myśleniu o programowaniu pokutuje stereotyp nerda - aspołecznej, wyalienowanej jednostki całkowicie skoncentrowanej na technicznych nowinkach związanych z komputerami i swoim wąskim polu specjalizacji. Odejście od takiego postrzegania osób zajmujących się nowymi technologiami, informatyką i komputerami jest jednym z wyzwań przed którymi stoją organizatorzy programów i akcji związanych z nauką programowania. Wymaga rozbrojenia niezwerbalizowanego lęku, że umiejętność programowania idzie w parze z nieporadnością w innych dziedzinach życia – że jest czymś może przydatnym z punktu widzenia rynku pracy, ale w gruncie rzeczy niefajnym i nieatrakcyjnym.
      Przeciwko takiemu myśleniu o adeptach programowania zwrócone są działania związane z pracą zespołową z wykorzystaniem TIK i elementów programowania, programowaniem nastawionym na współpracę oraz tworzeniem programów, służącym dobru społecznemu.


      WIEDZA NIEDOSTĘPNA. Funkcjonuje również stereotyp dotyczący poziomu trudności programowania, wymagającego rzekomo bardzo zaawansowanej znajomości matematyki oraz ponadprzeciętnej inteligencji i wybitnych zdolności analitycznych.i Czy każda osoba, zajmująca się w jakimś stopniem programowaniem musi posiadać te wszystkie umiejętności w tym samym stopniu? (Różnice między wymaganymi poziomami biegłości w programowaniu odzwierciedla do pewnego stopnia nazewnictwo specjalizacji związanych z programowaniem – programmer, coder, software engineer, developer etc.) Czy ich niedostateczna znajomość uniemożliwia naukę programowania?
      Na nieprawdziwość tego stereotypu otwierają oczy doświadczenia związane z projektami nauki programowania skierowanymi do dzieci, ale także inicjatywy, które celowo zamiast o nauce programowania mówią o myśleniu komputacyjnym (computational thinking). Myślenie komputacyjne obejmuje zbiór różnych umiejętności, których jednym z, ale nie jedynym zastosowaniem jest programowanie.


      NUDNA, POWTARZALNA CZYNNOŚĆ. Do momentu, kiedy na ekranie zobaczymy efekt pracy – grę, animację czy aplikację – programowanie jawi się zewnętrznemu obserwatorowi jako powtarzalna i nieemocjonująca czynność – ot, wpisywanie kolejnych linijek niezrozumiałego kodu, ciągów dziwacznie uporządkowanych znaków. Stąd pokutujące przekonanie, że programowanie jest dość nudnym zajęciem, polegającym na wielokrotnym powtarzaniu tych samych czynności.
      Z tym stereotypem pomagają walczyć wizualne języki programowania (takie jak Scratch), dające możliwość podglądu wyników pracy na bieżąco. Ale pomocne okazują się też inne inicjatywy pokazujące użyteczność programowania w innych, nie tylko informatycznych kontekstach, a także uatrakcyjniające w różny sposób naukę programowania (np. łączące ją z zabawą lub konkursami). 


      WĄSKA SPECJALIZACJA. Entuzjaści nauki programowania często skupiają się na zawodowych możliwościach, jakie ta umiejętność otwiera. Dlatego dla wielu osób programowanie nadal wydaje się pewną specjalistyczną kompetencją, którą warto rozwijać, jeśli w przyszłości chce się zostać programistą. Tymczasem zawód ten wydaje się nadal bardzo wąską techniczną specjalizacją, mniej intelektualnie wymagającą, w odróżnieniu od bardziej interdyscyplinarnych ścieżek kariery.
      Mówienie o rozwijaniu myślenia komputacyjnego, zamiast o nauce programowania (lub kodowania – co wywołuje jeszcze bardziej techniczne skojarzenia) pozwala zwrócić uwagę na zestaw transferowalnych, przekrojowych umiejętności, jakie rozwijane są przy okazji nauki programowania (myślenie algorytmiczne, logiczne wnioskowanie, porządkowanie informacji). Pokazywanie zastosowań znajomości podstaw programowania w pozainformatycznych kontekstach pokazuje, ze jest to umiejętność, która zyskiwać będzie na znaczeniu w zawodach zupełnie obecnie z programowaniem się niekojarzących (np. krawiectwie). Zaś wyjaśnianie enigmatycznych nazw zawodów związanych z branżą IT (np. Job of the month na stronie www.allyouneediscode.eu) rozwiewa wątpliwości co do tego, że poza programowaniem praca w IT łączy inne umiejętności w tym np. związane ze specjalizacjami humanistycznymi i społecznymi.


      PRZEJŚCIOWA MODA. Sceptycy ostrzegają, że moda na programowanie szybko przeminie, zastąpiona przez nowe trendy na to, czego akurat warto się uczyć (też w czasie wolnym), że podzieli los mody na studia z zarządzania, europeistykę i naukę języków obcych. I że, choć programowanie jest przydatną umiejętnością, równie przydatne byłoby, gdyby wszyscy znali się na hydraulice lub stolarce. Rolą edukacji jest przekazywanie podstaw teoretycznych, które umożliwiają zrozumienie praktycznych zastosowań, programowanie zaś jest pewnym zastosowaniem wiedzy matematycznej, nie zaś wiedzą podstawową. A w związku z tym nie ma sensu poświęcać czasu na koniunkturalne potrzeby rynku pracy, lepiej skupić się na uniwersalnych umiejętnościach i wiedzy np. podnoszeniu wyników edukacyjnych z matematyki, przedmiotów ścisłych i przyrodniczych, komunikacji w języku ojczystym.
      W odpowiedzi na te wątpliwości w pewnej mierze stara się zapewnić integrację nauki programowania z innymi przedmiotami (programowanie podobnie jak czytanie i pisanie jako czynność pomagająca uczyć się efektywniej) i podkreślać jej prospołeczne aspekty (programowanie jako warunek czynnego udziału we współczesnym świecie w tym zwłaszcza jego wirtualnym komponencie). Mówienie o nierównościach i wykluczeniu cyfrowym też służy temu celowi – odejście od postrzegania programowania jako czegoś elitarnego może umożliwić trwałe włączenie tej kompetencji do zestawu kompetencji XXI wieku.