Wspinaczka bez gór

Mówią, że dla chcącego nic trudnego. Do tego powiedzenia należy dodać, że dla WFisty – pasjonaty nie ma rzeczy niemożliwych.

Pan Rafał Warzecha z Zespołu Szkół Technicznych w Gorlicach postanowił zabrać swoich uczniów na wspinaczkę w góry. Uczniowie założyli uprzęże, przyczepili do nich liny i ruszyli w górę….po drewnianych szczebelkach. Tak właśnie uczniowie uczą się wspinaczki w warunkach szkolnych.

 

Na blogu szkoły możemy przeczytać o początkach ze wspinaczką: „przez kilka lat szukaliśmy w naszej szkole różnych rozwiązań na lekcji wychowania fizycznego by w toku zajęć przemycić elementy wspinaczki. Głownie służyły nam do tego drabinki gimnastyczne i duże drewniane kraty do przeplotów. Ćwiczyliśmy ustawienie w pozycji frontalnej i bocznej, nachwyty, podchwyty, przechodzenie w poziomie, itp. Udało nam się również na pożyczonych uprzężach i linie do wspinaczki, po założenia stanowiska na kracie do przeplotów, spróbować techniki górnej asekuracji na tzw. „wędkę”.

Dzięki wielkiemu wsparciu Pani Dyrektor i jej otwartości na różne pomysły nauczycieli, w gorlickiej szkole udało się wybudować niedużą ściankę do wspinaczki. Początki nie były łatwe - szukanie sojuszników i finansów miało kilka etapów. Ale było warto - obecnie uczniowie na lekcjach WFu mogą spróbować swoich sił w tym nietypowym sporcie.

„W trakcie lekcji zapoznajemy młodzież z terminologią i slangiem wspinaczy. Uczymy ich prawidłowego zakładania rożnych rodzajów uprzęży wspinaczkowych i asekuracji w parach w układzie tzw. „wędki” – czyli wspinania z górną asekuracją. Uczymy też asekuracji podczas boulderowania wzdłuż dolnej części ścianki czy drabinek gimnastycznych. Próbujemy wspinać się techniką odciągu Dulfera, korzystać z dziurek i techniki klinowania. W planie mamy naukę wchodzenia po linie tzw. prusikowania.”

 

Jak wspinać się bez ścianki wspinaczkowej? 

Na blogu znajdziecie również poradę, co zrobić gdy nie stać nas na ściankę wspinaczkową:

„Otóż wystarczą drabinki przyścienne, które większość szkół posiada i już układając pod nimi materace, możemy ćwiczyć wiele różnych technik wspinaczkowych. Ćwiczymy sposoby ustawienia przy wspinaczce (frontalne i boczne), pokazujemy technikę wspinania na tzw. „na tarcie”, objaśniamy na czym polega wspinanie z trzema punktami podparcia. Możemy się wspinać w górę drabinek lub przechodzić wzdłuż w poziomie.  duże drewniane kraty do przeplotów. Pokazujemy różne rodzaje chwytów. Uczymy samoasekuracji i asekuracji przez drugą osobę, jak przy technice boulderowania.

Jeśli uda nam się pozyskać choć trochę środków to można na początek kupić dwie uprzęże biodrowe uniwersalne (koszt ok 140zł każda), trochę atestowanej liny statycznej (długość ok 8m długości – koszt ok 7zł za metr czyli ok 56zł), jeden kubek asekuracyjny ( koszt ok 30zł), karabinek do asekuracji (koszt ok 60zł) oraz sprzęt do zakladanie górnego stanowiska (koszt ok 150zł). Sumując to wszystko mamy ok 600zł do wydania. Zaopatrzeni w taki podstawowy sprzęt możemy założyć stanowisko na ostatnim szczeblu drabinki lub nawet (my tak próbowaliśmy nie mając jeszcze ścianki, o czym już pisałem ) na szczycie  tzw. kraty do przeplotów (zdarzają się na wielu salach tylko wtedy lina musiałaby być dłuższa- ok 10-12m) i spróbować techniki górnej asekuracji na tzw. „wędkę”. Nawet na małej wysokości możemy wtedy nauczyć zasad zakładania uprzęży, wiązania węzła ósemki, przywiązywania do uprzęży oraz samej asekuracji wspinającego się.”

 

Więcej na temat wspinaczki możecie przeczytać na blogu: http://blogiceo.nq.pl/zstgorlice/2016/06/08/zajecia-wspinaczkowe-na-lekc...

 

Gratulujemy zaangażowania, determinacji i kreatywności w uatrakcyjnianiu lekcji wychowania fizycznego. 

 

Źródło: Blog WF z Klasą w ZST Gorlice