• Szkoła Ucząca Się
    • Ocenianie Kształtujące - serwis edukacyjny
    • Nauczyciel 1. klasa
    • Solidarna Szkoła
    • Kształcenie Obywatelskie w Szkole Samorządowej (KOSS)
    • Konkurs Wiedzy Obywatelskiej i Ekonomicznej
    • Szkoła z klasą 2.0
    • WF z klasą
    • Koduj z Klasą
    • Klasna Shkola
    • Młodzi przedsiębiorczy
    • Szkoła tolerancji
    • Cyfrowa Akademia
    • Rozmawiajmy o uchodźcach!
    • Samorząd uczniowski
    • Młody Obywatel
    • Weź oddech
    • Edukacja globalna
    • Zgodnie z naturą
    • Kulthurra!
    • Filmoteka szkolna. Akcja!
    • Włącz się. Młodzi i media
      • Nienawiść. Jestem przeciw!
      • Wrota Wiedzy
      • Młodzi głosują
      • Nagroda im. Ireny Sendler
      • Mamy prawo
      • Gimnazjalny Projekt Edukacyjny
      • Opowiem ci o wolnej Polsce
      • W świat z klasą
      • Ślady przeszłości - uczniowie adoptują zabytki
      • Czytam sobie w bibliotece
      • Mistrzowie kodowania
      • Działasz.pl
      • Centrum Edukacji Obywatelskiej
      • Sejm Dzieci i Młodzieży
        • Akademia uczniowska
        • Aktywna edukacja
        • Noc bibliotek
      Opowiem ci o wolnej Polsce

      To było ludobójstwo

      To były morderstwa, to było ludobójstwo...

      Staraliśmy się poznać trudną tematykę "Rzezi na Wołyniu" oczami kilkunastoletniej wtedy Janiny Puły, która lata szkolne spędziła w Rokitnie Wołyńskim i Sarnach. Pani Janina nie jest Wołynianką, pochodzi z Zagłębia Dąbrowskiego, z Zawiercia. Na Wołyń trafiła za ojcem, który należał do 18 batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza. Pani Janina opowiadała nam o trudach wojny, mordach na Polakach, o męczeńskiej śmierci księdza Ludwika Wrodarczyka. O trudnych relacjach pomiędzy Polakami i Ukraińcami.
      Oddajmy na chwilę głos Pani Janinie:

      (...) Najpierw szłam przez taki las dębowy, to był 30 km przede mną drogi, wyszłam rano, szłam przez ten las, nie bałam się, szłam dzielnie… Ale weszłam do wsi Kisorycze, to była już wieś czynna antypolska. (...). Do dziś mam ją w oczach, bo szłam, szłam i patrzyłam, czy ktoś na mnie patrzy i czy ktoś do mnie wyjdzie. Ale to było już południe, pewnie pracowali gdzieś w polach. Jak przeszłam tą wieś, to siadłam na kamieniu..., były takie krzyże na rozstajach, wypłakałam się i ruszyłam dalej. Następne wsie były już takie niesłynne z akcji antypolskich, to szłam spokojnie; wróciłam do domu. A po kilku tygodniach, pani (Felicja) Masojada (nauczycielka języka polskiego - dop. Łukasz Woźniak) jechała do Rokitna w sprawach służbowych czy osobistych, tego już nie wiem. W trakcie powrotu, właśnie w tych Kisoryczach... (...) ściągnęli ją z wozu, torturowali okrutnie, powiesili potem ciało na przydrożnym drzewie.

      Fragment wywiadu z Panią Janiną Pułą.

      opracowanie: Łukasz Woźniak