• Szkoła Ucząca Się
    • Ocenianie Kształtujące - serwis edukacyjny
    • Nauczyciel 1. klasa
    • Solidarna Szkoła
    • Kształcenie Obywatelskie w Szkole Samorządowej (KOSS)
    • Konkurs Wiedzy Obywatelskiej i Ekonomicznej
    • Szkoła z klasą 2.0
    • WF z klasą
    • Koduj z Klasą
    • Klasna Shkola
    • Młodzi przedsiębiorczy
    • Szkoła tolerancji
    • Cyfrowa Akademia
    • Rozmawiajmy o uchodźcach!
    • Samorząd uczniowski
    • Młody Obywatel
    • Weź oddech
    • Edukacja globalna
    • Zgodnie z naturą
    • Kulthurra!
    • Filmoteka szkolna. Akcja!
    • Włącz się. Młodzi i media
      • Nienawiść. Jestem przeciw!
      • Wrota Wiedzy
      • Młodzi głosują
      • Nagroda im. Ireny Sendler
      • Mamy prawo
      • Gimnazjalny Projekt Edukacyjny
      • Opowiem ci o wolnej Polsce
      • W świat z klasą
      • Ślady przeszłości - uczniowie adoptują zabytki
      • Czytam sobie w bibliotece
      • Mistrzowie kodowania
      • Działasz.pl
      • Centrum Edukacji Obywatelskiej
      • Sejm Dzieci i Młodzieży
        • Akademia uczniowska
        • Aktywna edukacja
        • Noc bibliotek

      "I am Europe" - program Fundacji Evens

       

      Maja Dobiasz (CEO) rozmawia z Joanną Krawczyk o programie „I am Europe” Fundacji Evens.

      Dlaczego stworzyliście program "I am Europe" i co naprawdę chcecie osiągnąć?

      Nasz projekt to z jednej strony kontynuacja działań w ramach linii programowej fundacji Evens "Obywatelstwo Europejskie", a z drugiej strony chęć zainicjowania działania w ramach Europejskiego Roku Obywateli. Widzimy i doświadczamy skutków deficytu partycypacji na szczeblu europejskim. Choć  jesteśmy obywatelami UE skupiamy się na działaniach lokalnych. Mają one ogromną wartość i tworzą unikalny kapitał społeczny, który chcemy wykorzystać przenosząc dobre rozwiązania i praktyki na poziom UE.
      Konsultacje z naszymi partnerami wykazały, że mimo to, że czujemy się obywatelami Unii Europejskiej,  odczuwamy brak realnego na nią wpływu. O ile nasz głos liczy się w sprawach takich jak wycinka drzew w naszym parku, to nie czujemy wpływu na decyzje, które podejmowane są w naszym imieniu na szczeblu europejskim. Problem tkwi w tym, że nie mamy do tego narzędzi – jedynym jest Europejska Inicjatywa Obywatelska, która dostępna jest dla bardzo dużych organizacji z wielkim budżetem, sieci organizacji i sieci konglomeratów.  


      Jak wygląda udział Polski w projekcie na tle innych krajów do niego zaproszonych?

      Staraliśmy się być dość otwarci jeśli chodzi o spektrum geograficzne – zaprosiliśmy uczestników z krajów zarówno nowej jak i starej Unii Europejskiej. Widzimy pewne różnice, na przykład o ile organizacje ze Szwecji nie były zdziwione gdy przedstawiliśmy im program, który porusza temat partycypacji na szczeblu europejskim, o tyle w Polsce skupiamy się głównie na szczeblu lokalnym i nie myślimy o niej w szerszym kontekście. To podejście można tłumaczyć wieloletnim i systemowymi niedostatkami demokracji w Polsce. Jesteśmy też bardziej uwrażliwieni na fasadowość języka i europejskiej nowomowy – samo hasło „partycypacja europejska” nas bardzo odstręcza. My lubimy działać na szczeblu lokalnym, robimy to bardzo dobrze – mogę podać tu przykład naszego partnera – Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”, choć działania takich organizacji to wciąż kropla w morzu. Szumne hasła działają na nas jak płachta na byka.


      Jak sobie z tym radzicie?

      Z językiem niewiele możemy zrobić, ale staraliśmy się pokazać, że za jego pomocą można wybudować most między działaniami na szczeblu lokalnym i europejskim. Choć z pozoru możemy sądzić, że przełożenie decyzji podejmowanych w Brukseli na nasze podwórko jest niewielkie,  ale po wdrożeniu się w ten temat może się okazać, że jest ono znaczące. Działa to także w drugą stronę – może nam się wydawać, że nasze działania nie mają żadnego wpływu na Unię Europejską. My chcemy pokazać, ze może tak nie jest. Nasz projekt pilotażowy, to test możliwych działań. Mamy mało dostępnych narzędzi realnego wpływu, więc będziemy nad tym pracować wraz z organizacjami, które zaprosiliśmy do naszego projektu i które mają wypracowane partycypacyjne metodologie działania na szczeblu lokalnym. Będziemy zastanawiać się na ile mogą być one użyte w kontekście europejskim i jak trzeba je dopracować, dostosować. Będziemy robić to z uczestnikami z innych krajów ale polegać też będziemy na  wiedzy ekspertów, których będziemy zapraszać na nasze spotkania.

      Kim są uczestnicy projektu?

      Do projektu zaprosiliśmy ponad 200 aktywnych mieszkańców  8 krajów UE. To osoby które są lokalnymi liderami, na co dzień mającymi wpływ na pozytywne zmiany w swoim bezpośrednim sąsiedztwie. To osoby zróżnicowane wiekowo i aktywne na różnych polach : kulturalnym, społecznym, politycznym, ekonomicznym. Chcemy aby korzystając ze swoich doświadczeń i wypracowanych rozwiązań pomogli nam opracować nowe narzędzia partycypacyjne które pomogą obywatelom realnie wpływać na decyzje podejmowane przez decydentów UE. Cała struktura ma kształt piramidy – jej podstawę stanowią mieszkańcy, kolejnym szczeblem są partnerzy – koordynatorzy, a wypracowane przez nas rozwiązania to jej wierzchołek. Jesteśmy zbyt małą organizacją, żeby zaprojektować projekt w którym realnie mogłoby wziąć udział 200 osób na każdym poziomie. Uznaliśmy, ze jedynym możliwym sposobem jest wyłonienie delegacji  naszych uczestników, które będą uczestniczyli w trzech spotkaniach – w Antwerpii, Paryżu  i Warszawie, gdzie dopracowywać będziemy metodologię. My dajemy ramy i pomysł, ale kształt projektu zależy od naszych uczestników.

      Macie wielu partnerów międzynarodowych. Jaka jest ich rola?

      Nasi partnerzy to głównie organizacje działające na zasadzie inicjatyw oddolnych. To oni pomogli nam rekrutować aktywnych obywateli, którzy stali się podstawą projektu, a także dzielą się z nami swoimi doświadczeniami w obrębie zwiększania partycypacji.

      Czy mogłaby Pani podać dwa przykłady działań bądź debat uczestników? Co robią? Gdzie się to odbywa?

      W ramach projektu przeprowadziliśmy 9 spotkań lokalnych, w 8 rożnych krajach uczestniczących w projekcie, w czasie których uczestnicy z danych krajów poznawali projekt i wyznaczali osoby  do delegacji do kolejnych etapów projektu. Katalog wybranych w czasie spotkań metodologii można znaleźć na naszej stronie www.iameurope.eu. Następnie przeprowadzamy 3 spotkania delegacji w Antwerpii, Paryżu i Warszawie - 3 x 45 osób - których tematami będą kolejno: "Switching to Europe" czyli debaty o wartościach Europejskich, znaczeniu UE w działaniach lokalnych i wpływu decyzji UE na nasze życie. Następnie będziemy rozmawiać o partycypacji jako instrumencie politycznym  - czyli relacji partycypacji i obywatelskości, dostępnych narzędziach, które mają zwiększać udział obywateli w procesach legislacyjnych UE i dobrych praktykach lokalnych które można zastosować na poziomie UE. Całość zwieńczy spotkanie poświęcone komunikacji - zarówno projektowej (projekty partycypacyjne), jak też z naszymi przedstawicielami w UE. Jak mówić, żeby UE nas wysłuchała? Do kogo mówić, gdzie i za pomocą jakich narzędzi?  Na każdym spotkaniu przedstawione będą metodologie, odbywać się będą spotkania z ekspertami i warsztaty. Wypracowane innowacyjne propozycje narzędzi partycypacyjnych będą dyskutowane i opiniowane w czasie finałowej konferencji w Brukseli w czerwcu 2013 roku, gdzie chcielibyśmy przedstawić sześć dobrych rozwiązań. Mamy dziewięciu partnerów, z których każdy powinien wystąpić z jednym pomysłem. Zdajemy sobie jednak sprawę, że niektóre z nich mogą być na przykład zbyt utopijne, albo funkcjonować dobrze tylko w danym kraju, więc przypuszczamy, że przynajmniej ze trzech trzeba będzie zrezygnować. 

      Czy jest szansa, że na finalnej konferencji w Brukseli pojawią się przedstawiciele władz UE, i że wezmą pod uwagę jej założenia w dalszej pracy?

      Tak, mamy pokaźną listę gości - osób zarówno z Komisji Europejskiej, jak i Parlamentu Europejskiego, którzy wezmą udział w naszej konferencji aby zapoznać się z naszymi rekomendacjami, zaopiniować je i wyznaczyć dalsze ścieżki (potencjalnych) działań. Zapraszamy także ekspertów zajmujących się partycypacją z Islandii i Wielkiej Brytanii. Chcielibyśmy, żeby po  wysłuchaniu naszych propozycji zaopiniowali je i dali nam swoje uwagi, propozycje zmian i rekomendacje. Po konferencji wydamy publikację, choć zastanawiamy się wciąż nad sposobem jej szerokiej dystrybucji.

      Proszę spróbować powiedzieć w trzech zdaniach do jakiej zmiany dążycie i jak chcecie ją osiągnąć.

      Chcemy aby poczucia bycia obywatelem UE łączyło się z przekonaniem, że istnieją narzędzia dzięki którym możemy na UE realnie wpływać. Chcemy pokazać, ze dobre praktyki dotyczące partycypacji już istnieją, i niektóre z nich mogą być użyteczne i zastosowane na poziomie UE (po niewielkich modyfikacjach). Chcemy aby obywatele UE czuli się zaproszeni do rozmowy o tym jaka UE powinna być.

      Jakie są wasze dalsze plany?

      Chcielibyśmy zobaczyć, czy jest przestrzeń na nowe narzędzia i działania na szczeblu Unii Europejskiej. Jeśli okaże się, że nasze pomysły są dobre i możliwe do zrealizowania, to pewnie następny projekt będzie dotyczył ich realnego wdrażania i zachęcania do nich najpewniej w postaci kampanii społecznych. Jest to dość trudne, bo nie skupiamy się na jednym państwie – sama Fundacja Evens działa w trzech krajach. Musimy więc  wdrożyć koncepcję we wszystkich tych krajach oraz w krajach realizujących projekt inicjujących – „I am Europe”. To ogromne wyzwanie, 

      ale będziemy robić to, co w naszej mocy.