Jestem żywym przykładem, że tragedia w Jedwabnem to był margines zachowań Polaków w czasie okupacji – mówi Abraham Segal, uratowany z Holokaustu dzięki rodzinie Cwynarów z Markowej.
"Widzieliśmy nasz koniec, ale w ostatniej chwili zesłano nam anioły" - wspominała w liście jedna z ocalonych. - Każdego dnia ich błogosławimy - zapewniała Iona Secomska, której rodzina przetrwała wojnę dzięki poświęceniu Całków i Senderskich.